Kokardka symbolem zniewolenia kobiet - Underek

728x90 AdSpace

09 listopada 2010

Kokardka symbolem zniewolenia kobiet

Z uśmiechem na ustach czytam wszelkiego rodzaju teksty pisane przez kobiety żyjące w przekonaniu „mężczyzna twój wróg”. Feministki, zołzy, kobiety wyzwolone wszędzie węszą spisek przeciwko sobie oraz innym zniewolonym panią. Dlatego też nie zdziwiłem się, kiedy pani Anna Zawadzka blogerka portalu lewica.pl opublikowała tekst pod tytułem „Kokardka na majtkach”.  Z treści możemy się dowiedzieć, jakim to złem jest kokarda na kobiecej bieliźnie.


Już w drugim akapicie możemy przeczytać: 


Kokardka jak na prezencie imieninowym, jak na choince, jak na kwiatku. Wygląda na to, że kobiety są podarkami. Zapakowanymi w bieliznę jak pudełko w papier. Same się w ten papierek pakują, żeby ktoś miał frajdę ze zgadywania, co jest w środku. Z odpakowywania. Zawiązują się figlarnie, by ktoś mógł pociągnąć za sznurek.


Kobieta, jako prezent pod choinką? Dlaczego nie? Odwijam kokardę, nie pytam nawet o imię i zabieram się do jedynej czynności, do jakiej zostałem stworzony. Sex! Rzeczywiście marzenie każdego faceta. Pani Anno mężczyzna nie patrzy na bieliznę kobiety. Jego jedynym celem jest ją ściągnąć, niezależnie od rodzaju, koloru czy ceny. Tylko to się liczy!


Kokardka jest symbolem dzieciństwa lub jak przekonuje autorka „atrybutem dziewczęcym”. Nie ma w niej nic uwłaczającego kobiecie. Niemożna stwierdzić, że powadzi ona do udziecinnienia kobiety!

Najpierw ukobiecenie człowieka, potem udziecinnienie kobiety. Podwójne rozbrojenie. Podwójna degradacja. Wszak ani kobiety, ani dzieci nie rozporządzają własnym życiem na równi z mężczyznami. Nie dysponują równą im niezależnością.




Pisze z przekonaniem autorka tekstu. Przepraszam bardzo, dziecko rozporządza swoim życiem na równi z kobietą czy coś mi umknęło? Każdy jest od czegoś lub kogoś zależny. Znam osoby, które bez zgody rodziców, pomimo swojej dawno ukończonej pełnoletniości, nie wyjdą z domu. Każdy może podejmować decyzje takie, jakie chce a mała kokarda, której pod ubraniem nie widać(!) ma guzik do tego!

Producentom, reklamodawcą też się dostało. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu. Nie reklamują bielizny tylko kobietę i dodatek, jakim jest bielizna. Reklama już od dawana nie sprzedaje produktu tylko emocje. Tak trudno to zrozumieć? Wystarczy przejrzeć katalogi, gazety dla panów czy zwykłe reklamy w telewizji. Zawsze po użyciu, ubraniu czegokolwiek pojawia się piękna pani, która całuje dopiero, co ogolonego, bez łupieżu we włosach mężczyznę. Przekaz również jest oczywisty. Użyjesz naszego produktu panny będą Twoje.
Brakuje wam reklam „dobrych, wygodnych, niewpinających się” staników lub majtek? Mi nie, producenci doskonale wiedzą, że kobiety i tak je kupią. 
Kokardka symbolem zniewolenia kobiet Reviewed by Underek on 21:28 Rating: 5 Z uśmiechem na ustach czytam wszelkiego rodzaju teksty pisane przez kobiety żyjące w przekonaniu „mężczyzna twój wróg”. Feministki, zołzy, k...

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.