Remember Me-obejrzeć i zapomnieć

18:02
Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Oto doskonały opis filmu w Polsce figurującego pod nazwą Twój na zawsze” Produkcja w reżyser Allen Coulter’a, podobno ma wiele ukrytych znaczeń. Podobno. Ja takich nie odnalazłem.

"Remember Me" to historia, która niczym nie zaskakuje. Jedynie koniec jest inny. Inny nie znaczy lepszy. Na samym początku poznajemy Tyler (Robert Pattinson). Zbuntowanego syna miliardera, który wdaje się w niezliczone bójki, wypala papierosa za papierosem. Po drugiej stronie barykady spotykamy Ally. Córka biednego policjanta, która przechodzi błyskawiczną przemianę. Oboje przeżyli stratę kogoś bliskiego, Tyler brata ( popełnił samobójstwo), Ally matki ( zabita przez złodziei, na oczach córki). W trakcie jednej z bójek Tyler zostaje pobity przez ojca Ally. Ten w ramach zemsty chce uwieść Ally. Od tego momentu wszystkiego, podkreślam wszystkiego można się domyśleć. Widz jest prowadzony po 3-4 miejscach a przewodnikiem jest Pattinson z jedna smutną miną.



Neil –ojciec – uderza w twarz córę, która nie wróciła na noc do domu. Co jest powodem ucieczki Ally do Tylera- koleżanek nie miała.? Kolejne sceny to radości „zakochanych”, smutek papy, następnie moment prawdy, w którym pierwotne zamiary Tyler’a wychodzą na jaw. Wszystko już było w setkach innych filmów! Bezsensowny powód ponownego spotkania teraz już z cała stanowczością zakochanych i koniec. Nie powiem wam, jaki ponieważ zepsuję film masochistą, którzy będą go oglądać. Dla mnie jest on taki jak reszta filmu, niepotrzebny, wręcz głupi.



"Remember Me" z pewnością spodoba się nie wymagającym widzą a dla fanów „Sagi Zmierzch” jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Kolejna produkcja bazująca na oklepanych motywach z bożyszczem nastolatek w roli głównej nic więcej. Nie polecam!

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.