Przyjaciele od seksu, czyli friends with benefit

19:12
Gonią za pieniędzmi, karierą. Nie mają partnerów, akceptują swoją samotność. Czasami tylko potrzebują do kogoś się przytulić, albo zwyczajnie brakuje im seksu. Z pomocą spieszy im łóżkowy przyjaciel. FWB to coraz większy ruch, który rozwija się głownie w USA. Na naszym podwórku zaznajomionych z tym pomysłem też nie brakuje.

 
Idea jest bardzo prosta. Dwoje ludzi, którzy zaspokoją swoje potrzeby, niekoniecznie tylko seksualne. Czasami jest to tylko zwykła rozmowa, kolacja, miło spędzony czas. Wszystko zależy od tego jak daleko chcesz się posunąć.  Z niczego się nie tłumaczą, niczego sobie nie obiecują. Spotykają się, kiedy każde z nich ma czas i ochotę. Taka osoba wydaje się być wymarzonym „partnerem”.  Zachowuje się pełną niezależność, a nie odczuwa się samotności. Nie ma potrzeby szukać przygodnych kontaktów, bo wszystkie potrzeby np. seksualne są zaspokajane, z kimś, kogo teoretycznie znamy. Wszystko dzieje się bez żadnych zobowiązań z którejś ze stron. Czysta relacja od samego początku do końca.


Model takiego związku- chyba tak trzeba to nazwać- nad wyraz dobrze spełnia swoją funkcję w współczesnym świecie. Znalezienie stałego partnera wymaga czasu, wysiłku a strach przed złym wyborem czy rozstaniem dodatkowo odstraszają. Dlatego głównie młodzi ludzie decydują się na tego typu relacje.  Zamiast tracić czas na innych wolą go poświecić sobie, pracy zapewniając sobie lepszą przyszłość. 


           
Skoro dwóm stronom taki układ odpowiada, nie widzę w tym niczego złego. Prawdę mówiąc sam jestem otwarty na tego typu propozycje/relacje.  Nasuwają się jednak pytania, co kiedy jedna z osób poznaje kogoś, z kim chce żyć w związku, co wtedy dzieje się z drugą osobą? I co kiedy ktoś zakochuje się w swoim przyjacielu od sex’u?


Co sądzicie o Friends With Benefits, przyjaciołach od seksu może byliście kiedyś w takim związku?


Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.