Jarek, Jarek… wróci polityczny zamęt?

12:30
O przemianie Kaczyńskiego powstało już morze tekstów, wypowiadali się wszyscy od profesorów po zbieraczy stonek w Afryce. Więc i ja dodam swoje trzy grosze.


Wypełni brata testament?
Każdy słyszał słowa Jarosława o zamiarze kontynuowania polityki brata. Powiem wam, mi tyle wystarczy. Zresztą każdemu, kto się chwilę nad tymi słowami zastanowi też powinno. Umówmy się, niezależnie od tego czy zaszła jakakolwiek przemiana w prezesie PIS-u, chce on kontynuować złą politykę zmarłego brata. Na tym etapie mam w czterech literach, jak dobrym człowiekiem był zmarły prezydent. Miałoby to jedynie znaczenie w kontakcie osobistym, którego mi i większości zwykłych obywateli brak! Przypomnijcie sobie jak była oceniana polityki(!) Lecha Kaczyńskiego. Około 25% ludzi oceniało ją dobrze. Tylko 25%!! W moich oczach katastrofa Smoleńska nie zmieniła sposobu postrzegania prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Podkreślmy prezydentury, nie tego czy był dobrym, kochającym historię człowiekiem. Dla mnie, dla nas, dla Polski liczył się POLITYK Lech Kaczyński. Jego polityka była zła i żadna katastrofa nie powinna tego zmieniać.  Przepychanki o fotel na posiedzeniach wszelkiej maści, blokowanie ustaw, brak jakiegokolwiek porozumienia z rządem czy ( przynajmniej moim zdaniem) bycie partyjnym prezydentem. Zaczęło się od słów „Melduję wykonanie zadania” i trwało do katastrofy. Ludzie chcecie powtórkę z tej polityki? Odsuńmy na bok samą przemianę Jarosława Kaczyńskiego, skupmy się na samej polityce!!!

Modliszka w farbowanego motyla?

Od dnia katastrofy Smoleńskiej toczę z dziadkiem regularne potyczki słowne o PIS-ie, samych braciach Kaczyńskich czy wreszcie samej przemianie. Pod falą jego argumentów ja mam kilka. Właściwie to jeden „poważny”.
Otóż, mój kochany dziadek pomimo problemów z sercem, długoletniej walce z rakiem* nieprzerwanie pali papierosy, popijając kawą w sporych ilościach. Nawet śmierć z tego samego powodu jego przyjaciół nie wpłynęła na zmianę. Było oczywiście „zrywy”, lecz trwały one krótko. Podobnie jest z prezesem PIS. Tylko jak długo może potrwać taki „zryw” przemiany? Ludzie prędzej czy później wracają do swoich przyzwyczajeń. Mój dziadek zrobił tak po pierwszej i po drugiej operacji. Śmiem twierdzić, że „stary” Jarosław Kaczyński też wróci. Niezależnie od rozmiaru tragedii kiedyś to nastąpi. Taka jest ludzka natura. 
Resztę argumentów zna niemal każdy, kto interesuje się tym tematem. Zresztą wystarczy śledzić bieżące wydarzenia. Ostatni incydent z RBN, Jarosław doskonale wiedział, że mecenas nie wejdzie na spotkanie, ale go wysłał. Polityk takiej „klasy” zna doskonale przepisy, które tego zabraniają, lecz „szopka została odegrana”. Dwie konferencje prasowe i zapowiedź rezygnacji w spotkaniach. To gdzie jest ta przemiana? Chęć współpracy? Jeśli czegoś tu nie rozumiem proszę oświećcie mnie.

Smutna mina, czarny krawat i marynarka, spot wyborczy i niemal identyczne elementy jak u zmarłego brata, początkowe unikanie kontaktu ze światem, to zwykłe granie katastrofą Smoleńską w kampanii prezydenckiej. Już teraz po zachowaniach Jarosława można obserwować, jaką fikcją jest przemiana. Dla tych, co powtarzają „zaufaj” mam jedną odpowiedź, walcie się! Już raz obudziliśmy się z ręką w nocniku. Chcecie jeszcze raz? Ja nie!

Kończąc wspomnę o zbieraniu podpisów. ( Dzieci zatkajcie uszy) Kurwa jego mać, co na stolikach robiły zdjęcia zmarłem prezydenckiej pary? Pytałem znajomych czy to prawda odpowiadali prawda. Po co? Dlaczego? Jakim kurwa prawem? To był nasz, wszystkich prezydent PO czy SLD też. Oni też są Polakami a takiego cyrku nie wyprawiali! A, i jeszcze jedno. Dlaczego wszystkie „stoliki wyborcze” stały bardzo blisko kościołów? Miejmy odrobinę powagi.   

Pozwalam na licytacje w stylu ile dostałem za ten tekst i następne, które się pojawią.                   
   

                 
      
*Jeśli ktoś pomyśli, że wywlekam sprawy rodzinne to proszę zobaczyć, co robi Jarosław Kaczyński. 
                                   

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.