Wywiad z wampirem #1 - Underek

728x90 AdSpace

05 kwietnia 2010

Wywiad z wampirem #1

Kiedy trąbiłem na blipie czy na naszej klasie, że będę w gazecie wszyscy pytali gdzie i za co.?! Otóż gazeta to tygodnik miłośników koszenia trawy a wywiad, którego udzieliłem miał być z nikim. Koniec i kropka. Orzeszków i wody cytrynowej nie brakowało, więc rozmawiało się bardzo miło i długo. Czego to ja tam nie powiedziałem?! Ale za taką kasę mogłem więcej! 

Wy, wszystkie zabłąkane dusze przeczytacie tylko to uważam za ciekawe ( temat rozmowy był całkiem inny). 
Trudne trudnego początki.    
-Wiesz? Powiem Ci szczerze, że obawiam się tego wywiadu.   
- Napisz wszystko sama a ja się podpiszę i będzie po sprawie. Mnie się ludzie nie boją.
-Nie o to mi chodzi.
-To, o co?
- Jak zaczniesz mi sypać jakimiś cytatami albo gadać jak jakiś maniak komputerowy to mi tego nie przyjmą.
-Powiesz, że materiał był oporny albo stawka za niska.     
-Jak mnie wywalą z pracy to dostaniesz moje rachunki do zapłaty. Chce Ciebie a nie…..
-Lepiej nie kończ, bo to się już nagrywa, jeszcze ktoś pomyśli, że jestem czubkiem.
-Bo jesteś.
……………
Część właściwa, którą pominę, ponieważ jest nudna.
-Teraz popytam Cie i innej strony.
-Po, co?
-Bo unikasz mnie na gg.
-Raczej Twojego…...„chłopaka”.
-Nie potrafisz kłamać.  
-Dobra, są orzeszki i woda możemy gadać. Wyłącz dyktafon i wsio.
-Niet, dyktafon zostaje.
-Będziesz sobie to puszczać przed spaniem?
-Pewnie tak, przy okazji staniesz się częścią mojej nowej notki.
-Jezu. Niemało Ci pisania w gazecie?
-Ja kocham pisać.
Na jaki chu…… ja to wszystko wam piszę? Słucham tego i się sam zastanawiam.
!!PYTANIA!!             
-Internet dla Ciebie to?
-Doskonałe miejsce do spędzania czasu.
-Umrzesz przed komputerem.
-Może i tak, ale tam jak ktoś zobaczy zanik moje aktywności to się zainteresuje w realu będą pozoranci i oszuści.
-Właśnie nie winem.
-Ktoś Cie denerwuje dajesz mu bana i tyle. Blokujesz dziada wszędzie i po problemie. Wybierasz sobie ludzi, z którymi rozmawiasz, już po obecności ja jakiejś stronie można poznać kilka cech człowieka. W realu jesteś skazana na tego dupka obok i takie tam.
-Segregacja?
-Nie, przypinanie „łat”. Każdy tak robi. W sieci unikam pewnych stron, portali czy dyskusji w życiu ciężko się pozbyć natręta/ ludzi, których się nie lubi.                              
 -Niby raca, tylko tam można zmarnować cale życie. Pamiętaj też, że nie wszyscy są źli.
…………………………………..
-Kłamiesz?
-Tak.
-I
-Jakie „I” pytanie odpowiedź.
-Jakieś powody, może jak często?
-Mogłaś dodać na samym początku. Z tym kłamaniem to jest tak. Każdy kłamie ja też.
-Mówisz to z radością i uśmiechem na twarzy. Powinno być Ci wstyd albo smutno z tego powodu.
-Powinno, powinno, ale nie jest. Kłamstwo jest wpisane w naturę człowieka, nie ma powodu walczyć z tym faktem. Powiem Ci tylko tyle, że jestem zwolennikiem walenia prawdy miedzy oczy.
-I sam jednocześnie kłamiesz, to odrobinę chore.
-To powiem Ci tak. Są tak zwane białe kłamstwa i takie nazwijmy je poważne. Białych nie znoszę.
-Białe?
-To te, które mi mówisz żeby poprawić mi humor.
-Akurat wtedy nie kłamię!
-Oczywiście. Wracając do tematu. Kłamiesz koleżance na temat jej nowej fryzury, butów czy czegoś tam jeszcze lub też samą siebie. Chcesz zostać w gronie przyjaciół, nie wychylać się.
-Ale niewygrane jej, że wygląda jak potwór.
-Nie, ale zawsze możesz powiedzieć „Słuchaj nie wiem, jaki innym, ale mi bardzie podobałaś się czarnych włosach”. Owijanie w bawełnę, żeby kogoś nie zranić to głupota. Jak nie Ty to jakiś przypadkowy człek na ulicy to zrobi.
-A te drugie?
- Te drugie to kłamstwa partnerów na temat zdrady i takie tam.
-Zabrzmiało jak zwykłe błahostki.
-A, co mam Ci powiedzieć? Chcesz się dowiedzieć o zdradzie swojego faceta od sąsiadki czy od przyjaciółki? Zapewniam Cie też, że jak twoja sąsiadka wie to i reszta bloku też. Dowiadywanie się na samym końcu jest najgorsze. Wiem o czymś taki to zabieram zainteresowanego w jakieś odosobnione miejsce i gadam.   
-I ludzie Ci ufają.
-A, co to ma wspólnego z kłamanie? Bliskich nie okłamuje, jak ktoś rozmawia zemną to zachowuję to dla siebie.
-To akurat wiem, sprawdzasz się, jako spowiednik. Wracając do ciebie i kłamstwa to, jakich kłamstw Ty się dopuszczasz?
-Okłamię pana w sklepie, kogoś całkiem mi obcego, przypadkowego. Człowieka, którego nie cierpię, nauczyciela i wiele innych ludzi. Śmiem twierdzić, że osoby, które uważam za bliskie powinny mi być wdzięczne za mówienie im prawdy prosto w oczy, nawet tej bolesnej. Zakończmy ten temat!
…………………..
-Zawsze jak Cie widzę to z jakimś odtwarzaczem mp3 i miną mordercy. Robisz to specjalnie?
-Słucham muzyki, bo lubię. Mina mordercy bierze się………… Kurde sam nie wiem.
-Może szpanujesz iPodem?
-Tak, zwłaszcza, jeśli trzymam go w kieszeni.
-Zawsze go masz ze sobą?
-Tak, jak mam dość zrządzenia ludzi to się odłączam, niezależnie od miejsca i ludzi.
-A mina mordercy?
-Ty kończysz psychologię sama powiedz.
-Powiedzmy, że przespałam te zajęcia.
-Teraz jestem miły, bo mam orzeszki.  
-Kłamiesz, Ty zawsze jesteś miły.
-Doskonała postawa egoisty. Ostatnio mina mordercy pojawia się na widok zakochanych.     
-Egoista? Przestań pieprzyć. Na moje oko to zapora przed ludźmi, nowymi kontaktami.
-Raczej niechęć. Tak właściwie to, po co o to pytasz?
-Z ciekawości.
………………………………………

-Czytam tego Twojego bloga i mam wrażenie, że niejednokrotnie stawisz się ponad czytelnikami, innymi ludźmi.
-I bardzo dobrze.
-Współczesny Mickiewicz? Nierozumiany przez świat, z misją do wypełnienia?
-Wolę Wertera. Ten był jeszcze nieszczęśliwy przez kobiety. Tylko koniec zaplanuje sobie inaczej.
-Zaczynasz?
-Tak. Prawda jest taka. Ludzie boją się myśleć samodzielnie, część z nich to idioci, a ja jak coś ma do przekazania to piszę teks np. na bloga.
-Może to Ty jesteś tym idiotą?
-Coma ma taką piosenkę, w której Piotr śpiewa „chciałem zreperować świat, a oto wiedzę, ze sam jestem z tych cholernych drani i świń”. Kiedyś pewnie tak zaśpiewam.
-Kim jest Madzia?
-Tematem tabu. Tobie czegoś takiego nie napiszę.
…………………………………………………………

- Nienawiść do kościoła, Boga? Jak to z Tobą jest?
-Nienawiść to za dużo powiedziane. Do Boga nic nie mam. Nieźle brzmi, co? Raczej czepiam się tego całego obrządku, ludzi i otaczającej sztuczności. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że religia ogranicza a powinna poszerzać horyzonty.

Reszta na blogu w postaci osobnej notki w sobotę/niedzielę.
               

To co czytaliście (?) i będziecie czytać jest zapisem sześciogodzinnej rozmowy :D Tych orzeszków musiało być sporo.       


     



Wywiad z wampirem #1 Reviewed by Underek on 13:57 Rating: 5 Kiedy trąbiłem na blipie czy na naszej klasie, że będę w gazecie wszyscy pytali gdzie i za co.?! Otóż gazeta to tygodnik miłośników koszenia...

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.