Google też nie wie, co to slamerka



 

Cześć jestem Underek i jestem slamerem :) Orange po raz kolejny wpadło na dobry pomysł. Użycie słowa slamerka w jednej ze swoich reklam okazało się strzałem w dziesiątkę. Za pierwszym razem moja siostra zapytał się, „co to jest slamerka”. Tylko, że ja usłyszałem szpachelka, słowo daję. Za drugim razem poszło wyraźnie slamerka. Więc odpowiedziałem „taka, co gada” „to coś jak rap, tylko, że bardziej gadany”. Mądry jestem, co?

Moje wyjaśnienie niewiele mija się z tym słownikowym. Więc Slamerka to:

 Kobieta, która rapuje mówiąc bez rytmu muzyki np. "kiedyś, gdy była mała - wszystkiego się bałam "   


Wracając do reklamy


Zamieszanie, które powstało wokół jednego słowa bardzo przysłużyło się Orange. Wszyscy łączyli slamerkę z Orange, ale zarazem tylko garstka wiedziała, kto tak naprawdę jest. Moim zdaniem doskonały przykład dobrej reklamy, która może nauczyć. Znam kilka osób, które otworzyły słownik lub zajrzały do Google.     

-I tu zaczynają się jaja.

O ile w słowniku coś może być to Google proponuje nam kila innych słów np. szlamerka. Office 2007 stara się zmienić slamerkę na klamerkę.

Slamowanie, ponieważ od tego powinniśmy zacząć, to uprawianie Slam Poetry- czasem dziwna, prezentacja wierszy przez ich autorów przed publicznością.

Dopiero kilka dni temu Orange wypuściło reklamę, która rzuca więcej światła na slamerkę:

 


orange slamerka 2009
Załadowane przez: Underek

 

 



   Orange na blip


Pamiętacie tekst Celebryci na blip? Ostatni na blipie pojawiać się zaczęły mniejsze i większe firmy w tym Orange. Kolejny krok w stronę klienta, który pochwale. Gdyby czasami jeszcze odpisywali byłoby super lecz teraz też nie jest źle.        

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.