Wyjdź na ulicę i krzycz!!!


 

Jakiś czas temu w Polsce a teraz w Iranie. Ludzie masowo wychodzą na ulicę i domagają się swoich praw. Pisząc o naszym pięknym kraju nie mam na myśli Solidarności i komuny tylko taki pięknie spacyfikowany strajku stoczniowców sprzed miesiąca.

Wtedy to na ulicę wybiegła banda debili z oponami, koktajlami bynajmniej nie mlecznymi i innym ciekawym zakładowym sprzętem.

-Niby wolny kraj, można strajkować. Ba, czasami nawet powinno się wyjść na ulicę.

-Pies chce, wypada zrobić zakupy albo pospacerować w samotności.

Wiecie, co mnie najbardziej uderzyło w tym wszystkim zamieszaniu? Przywłaszczenie sobie pewnego symbolu, jakim jest Solidarność.

-Kto dał im takie nazwy?

Dawniej ludzie walczyli, bo mieli jakiś większy cel. Dobro ogółu, lepsza przyszłość, zapewnienie sobie godziwych warunków życia.

-Teraz niby też. Jak wyleją z roboty takiego stoczniowca to nie zapewni tego wszystkiego swojej rodzinie.

Tylko zdajcie sobie sprawę z tego, że dawniej nie było innego wyjścia. Na władzę nie działały racjonalne argumenty. Szary obywatel był traktowany jak nic niewarty szczur. 

Obecnie mamy pełno zagranicznych instytucji oraz tych rodzimych, które powinny pomóc.

-Powinny, ale czy pomagają? Jak ktoś wie, co chce uzyskać, ma jakiś pomysł to zwojuje swoje.







Na sam początek porozmawiałbym z rządem. Niezależnie od oceny i przynależności partyjnej. Jak chcesz rozmawiać z kimś, kto stoi wyżej to bądź przygotowany. Rozmawiaj, postaw sprawę jasno, stanowczo, lecz nie po chamsku. Każda strona ma swoje zasady, które wymagają poszanowania.

-Rozmowa to podstawa. Jeśli działa zasada medialnego stołu, możesz się pożegnać z zdobyciem czegoś wartościowego.

Ruszcie głowami, pomyślcie, co możecie zrobić w obecnej sytuacji. Jak mawiają postacie filmowe „niema sytuacji bez wyjścia”. 

-Boże, wychodzi poradnik stoczniowca.

Porównanie tego, co obecnie dzieje się w Iranie do Polskich budowniczych statków i ich wystąpień to zbrodnia. Tam ludzie innego wyjścia raczej nie mają a stoczniowcy zamiast n drogi to do ekonomistów powinni iść. 

Dlaczego w mentalności ludzi utarło się, że jak ich strachem nie wezmą to wała dostaną.?Zapomnijcie o przeszłości, myślcie wy współczesny sposób. Teraz wasz głos ma znaczenie, lecz wyrażony w cywilizowany sposób.

-Słowo strajk to dla mnie bardzo często obrazek bandy ludzi niczym kiboli z transparentami. Jest jakiś przywódca a reszta nadal jest szara.

-Wszyscy z tej masy wiedzą, o co walczą? A może idą, „bo kolega też szedł”?    

Koniec herezji na dziś.

 

Masz inne zdanie?

Jesteś stoczniowcem?     -Nie bij 

Komentuj- dyskusja nie boli. 

 

          

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.