Anioły i Demony, czyli turystyka z demonami


Anioły i demony to kolejna adaptacja filmowa, wspaniałych książek Browna. W porównaniu do poprzedniego filmu ( Kod Leonarda Da Vinci) jest lepiej. Widać, że ktoś pomyślał, wyciągną wnioski i takie zagrania się chwali. Niestety ( dla mojej osoby) film nadal jest ponad dwugodzinny a akcja zaczyna zwalniać tak w połowie ( czort wie, czemu). O grze aktorskiej napisać za dużo nie mogę, bo się nie znam. Jedyne, co mi się nie podobało z tej pułki, to mimika twarzy, zwłaszcza pana Toma. Tak po prostu, nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego. Kolejny plus leci za muzykę. W czasie szybkiej jazdy po Watykanie/Rzymie podkład muzyczny wpasowuje się wręcz idealnie. Jest on jednocześnie dowodem na to, że muzyka może nie zawierać słów, być agresywna a zostać zapamiętana. Jeszcze jedna sprawa związana z jazdą po mieście. Kamera nie lata jak opętana z kąta w kąt. Co pozwala zaobserwować piękną architekturę. Wszystko razem daje nam doskonały obrazek, dobrego filmu. Szkoda tylko, że scenariusz nie daje rady. Jeśli przyrównać to do książki wychodki kupa. Zaraz odezwą się glosy, to mam być adaptacja a nie wierne przeniesienie książki na taśmę filmową. Zgodzę się, w 100% lecz całkiem inny początek, brak kilku bardzo ciekawych części książki np. dwóch walk Roberta z zabójcą. Zabrakło też „romansu” Langdona z panią doktor. Może to ja liczyłem na bardziej wierne zobrazowanie książki.


W mojej ocenie film jest bez pazura, zacięcia, które towarzyszy literackiemu pierwowzorowi. A i sam koniec, został troszeczkę utemperowany. Nie wiem czy to przez religię, czy poprawność polityczną albo jakieś inne względy, ale jest inaczej. Jak napisałem na początku film to nadal ponad dwugodzinny seans. Moim zdaniem to za długo. Osobiście jestem dzieckiem zagranicznych seriali, których czas to max 50 min. Popytałem znajomych, co myślą na ten temat i odpowiedzi były podobne. Lecz tu pojawia się pytanie. Jak pokazać więcej w krótszym czasie? 

Reasumując, Anioły i Demony to dobry film dla widza, który nie przeczytał książki. Całokształt jest przyjemny w odbiorze. Każdy znajdzie coś dla siebie. Melomani, miłośnicy sztuki itp. Czytałeś/czytałaś książkę? Siedzisz w domu pada deszcz, możesz też obejrzeć. Mimo wszystko warto zobaczyć ten film, choćby dla samego porównania.      

 

Ocena -4/6            

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.