Chrome w natarciu

 


Chrome swoją głośną premierę miał jesienią 2008 roku, po chwilowym zachwycie przeglądarka poszła w odstawkę. Wszyscy powoli zapomnieli o tym produkcie a i Google nie naprzykrzało się za bardzo ze swoim nowym dzieckiem.

Do tej pory promocja Chrome'a opierała się tylko na wyświetlaniu reklam w sieci reklamowej Google, umieszczeniu przycisku ściągania na serwisie YouTube oraz umieszczeniu linku na stronie głównej Google przez kilka dni od premiery przeglądarki. 

Widać te zabiegi nie przyniosły oczekiwanych efektów, dlatego też Google postanowiło zmienić sposób reklamy przeglądarki. W YouTube pojawiło się jedenaście filmów prezentujących „filozofię” Chrome i przekonujących, że jest to innowacyjna, szybka oraz inteligentna przeglądarka.

 



Nagrania chwalą, nie atakują konkurencji. Tak strategia jest bezpieczna, ponieważ sam Chrome pozostawia wiele do życzenia.   Wolne upowszechnianie się Google Chrome na rynku to głównie wynik tego, że Google nie promował swojej przeglądarki i nie podpisał żadnej znaczącej umowy z dostawcami komputerów. Google nie wypuściło także wersji na komputery Mac.

 Google wciąż próbuje zdobyć rynek przeglądarek tanim kosztem. Opublikowane filmiki kosztowały podobno tylko 10 tys. dolarów. Jak twierdzą specjaliści jest to mała kwota.

Autorem jednego z filmików jest Christoph Niemann, autor tworzący ilustracje do gazet The New Yorker i New York Times. Stworzył on animowaną krótkometrażówkę o nazwie "You and Your Browser".  

Wszystkie nagrania pojawiają się na stronie głównej YouTube w przyszłości trafią do boksów reklamowych pod hasłem „Nowy sposób na surfowanie w Sieci”.

Obecne nagrania są również dostępne pod adresem http://www.youtube.com/user/googlechrome

 

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.