Dziwni ludzie tworzą dziwny świat

12:21
 
W czwartek postanowiłem wyruszyć w „świat” z moim aparatem i porobić kilka zdjęć. Tak dla odprężenia po 10 telefonach do mojego dostawcy Internetu, ale mniejsza oto do sedna sprawy.

    Wędrowałem sobie po chodniku starając się uchwycić kilka roślinek itp. ( przy takim wietrze okazało się to prawie niemożliwe), przejeżdża autobus a ludzie w nim od razu gapią się na moją osobę. Czy ja robiłem coś złego a może to zawsze jest taka sensacja? Ktoś na chodniku to coś ciekawego? Potem przyszła kolej na samochody osobowe i reakcja identyczna.  

              I na sam koniec rozmowa z nieznaną mi kobietą w sklepie. W sklepie byłem też z aparatem, bo połączyłem przyjemne z pożytecznym. Zakupy dla matki zrobione do sklepu wchodzi starsza pani, wydaje się być miła, ale mi obca. Na końcu świta gdzie mieszkam wszyscy się znają a ja nie znam nawet ludzi w odległości 1 km od mojego domu. Ni z tego ni z owego wywiązała się między nami rozmowa. Baba poprosiła o pomoc to jej pomogłem, zapytała, co jest w torbie wyśniłem, że aparat a ona ze sobie nie życzy zdjęć, bo to potem niewiadomo co się może stać. Dobra olałem to i chce wyjść, ale słyszę dalej jej monolog to słucham ( dowiedziałem się jak się zwie ta kobieta i gdzie mieszka). Trwało to chyba z 10min. najciekawszy był koniec:

-Ta młodzież to teraz same problemy i kłopoty. Zdjęcia w głowie za robotę się zabrać.
-Dobra to wezmę przykład z pani syna i będę siedział po sklepem cały dzień i pił. Dobra?

Zakupy dla matki 40 zł. aparat 799 zł mina tej baby bezcenna.


Z uśmiechem na ustach poszedłem dalej.


Pozdrawiam wszystkie babcie i dziadków.



Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.