Recenzja programu Mam Talent

Na początek o samej formule i tak ogólnie o całej edycji na sam koniec sam finał.
Pogram mam talent to jeden z nielicznych ( jak nie jedyny) program gdzie w tytule i na scenie nie widać „gwiazd”. Do tej pory wszędzie były „gwiazdy” na lodzie, parkiecie po lodzie czy gdziekolwiek jeszcze. Teraz mamy okazje zobaczyć zwykłych ludzi i ich talenty. Czasami bardziej a czasami mniej widowiskowe, ale jakieś zawsze. Cała edycja moim zdaniem wydala tak na 4+/5-. Słabe występy przeważały a niektóre nawet przechodziły dalej. Trochę denerwował mnie sposób realizacji lub inne szczegóły natury technicznej.

Teraz czas na finałowy odcinek:

Melkart Ball: Oni wygrali i wygrać powinni koniec.

Audiofeels : całkiem fajni i wpadający w ucho. Pomimo ze wole rock/metal i pochodne podobali mi się.

Blady Kris: trochę podobny do Audiofeels ale o niebo lepszy w tym, co robi. Kris jest mistrzem w swoim fachu i chwała mu za to. Jego występ był za słaby na 1 czy 2 miejsce.

Mateusz Ziółko: jeden z wielu „mam talentowych„ śpiewaków, ale ten bardzo mi się podobał.

Ziemek Świtalski: chłopak a raczej dziecko, które nic nie pokazało. Każdy, kto uczy się gry na pianinie może śmiało iść do 2 edycji i dostać się do finału. Moim zadaniem to jedna z kilku pomyłek ludzi głosujących ( a głosowali na niego chyba tylko pedofile) oraz jury.

Klaudia Kulawik: może głos ma, ale reszty jej brak i to niestety widać na scenie. Moim zdaniem powinna odpaść przed finałem i poczekać tak ze 10-15 lat oraz sporo się uczyć.

Ewa Lewandowska: przeszła dalej, bo jest ślepa. Jej występ w finale miał być „straszny” a był żenujący, śmieszny. Takie kiczowate połączenie kilku wokalistów/zespołów to widziałem, kiedy Ewa „śpiewał”.

Magda Staszewska: kolejne nudne dziecko z poparciem pedofilii, może i jest giętka, ale jakbym zaczął ćwiczyć w tym kierunku to też bym tak potrafił. Jeśli nie to i tak jej „popisy” były za 2 3 4 razem nudy. Im dalej tym nudniej.

Ssnake: finałowy występ slaby, ale mam słabość do tego węza. Jest perfekcjonistą w swoim fachu, swoje popisy robi doskonale.

Paulina Lenda: nie wygląda może i śpiewa, ale mi się nie podoba.

Na koniec trochę o jury, które było za cukierkowe i za słabe. Nawet, kiedy ktoś było do bani słodzono i owijano w bawełnę. Kto przytemperował Kubie i Agnieszkę? A skoro mowa o poszczególnych członkach jury to, kto do uja dał tam Małgorzatę F.? Jej zachowania i to, co gadała do uczestników było kiczowate i jakieś takie niewyżyte.



----------------------------------------------------------------

Tekst zamieściłbym w godzinę po tym jak napisałem OBIECANE DANE...... na blogu, ale odcięli mi Internet( kochana radiówka).

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.