Jest tak a powinno być inaczej

21:01
O matko, kiedy ja tu byłem? Chyba się porządnie wezmę za pisanie tego bloga. No, ale od początku.
Mój fantastyczny dostawca Internetu odciął mnie na +/- 2 tygodnie pod pretekstem modernizacji sieci. Moja szalona karta graficzna szalała przez miesiąc. To skłoniło moja matule wraz z ojcem do wymiany całego PC. Teraz jadę na całkiem nowym sprzęcie, co mnie bardzo cieszy. No i na sam koniec doszły niemal, co dwu dniowe przerwy w dostawie energii elektrycznej przez okrągłe 2 tygodnie.. Co jest równoznaczne z zawieszaniem się ( chyba tylko to) anteny zbiorowej u mojego sąsiada? Tak wiec przez około 1 borykałem się z przeciwnościami niesionymi przez los.
Teraz wszystko powinno działać. Panowie energetycy po kilku telefonach powiedzieli ze montowali nowe słupy w kilku okolicznych wioskach pod nowe osiedla. Co do Internetu to doczekałem się nowej lepszej anteny i obiecanego nowego cennika za 2-3 miech? ( Jakby nie mogli teraz „W obecnym czasie modernizujemy całą naszą ofertę oraz nadajniki. Może to zająć 4 miesiące” Informuje mnie listownie Pan administrator.)
Przez cały czas tych zawirowań przyzwanie grałem ( jak miałem prąd) Testując tym nowe pudło i zabijając czas przy okazji. Nazbierało się tez, co niemiara zaniedbanych projektów i zajedź, które normalnie wykonuje. Starałem się cos nadrobić w szkole czekając na ogórka do domu lub na nudnej lekcji informatyki. Tylko, co można zrobić przez 45 min? Teraz powoli wychodzę na prostą. Wywiązałem się jakimś cudem z ogromu obietnic nadrobiłem prace, np. jako mod na forach czy uploader. Odkopałem tez stare CD/DVD z muzyką i kilkunastoma programami, o których zapomniałem. Natrafiłem tez na zapisane zakładki z Opery i Firefox –a, zebrałem je do najnowszej Opery i przypominam sobie to i owo.
Niestety w czasie tego wszystkiego strasznie zawaliłem szkołę. Moje oceny zaskakująco spadły a o kondycji czy o koszykówce to lepiej zapomnieć. Szlak trafił cały plan dnia, który stosowałem z powodzeniem od ponad 2 miesięcy. Znowu zaczynam żyć w biegu czuć dziwne rozdarcie pomiędzy tym, co musze zrobić a co mi się chce. Ostatnio to mi się chce tylko spać po10h najeść się i ewentualnie pograć w coś albo zobaczyć coś w TV. Jestem kompletnie w dupie z newsami moją prasą pobieraną z Internetu i ze wszystkim innym. Kompletnie mi się nic nie chce.
Powoli jakoś zacznę to wszystko regularnie składać w jedną całość. Jeśli zmiana szkolnego planu nie będzie tak drastyczna jak ostatnio to tydzień spokojnie wystarczy. Zabieram się za robienie notatek z polskiego i zadanie z informatyki ( odwlekam je od 1, 5 miesiąca)

Brak komentarzy:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Obsługiwane przez usługę Blogger.